BLOG

Matka, córka i brak akceptacji

Anna Słowińska trener rozowju osobistego

Gdy uczyłam się jak wykonywać zawód coacha, czyli w jaki sposób prowadzić rozmowy z ludźmi, żeby wspierać ich w rozwiązywaniu ich problemów, wydawało mi się, że najwięcej rozmów będzie dotyczyło relacji damsko-męskich.

   

  W praktyce okazało się, że większość klientek chciała rozmawiać z mną o relacji matka-córka. Więź z matką jest więzią unikalną i bardzo silną. Co jednak, gdy relacja matka-córka jest relacją określaną mianem trudnej. Jak jednak radzić sobie w sytuacji, gdy matka nie potrafi nam okazać uczuć i krytykuje nas na każdym kroku?

   

  Kobiety, które najczęściej przychodzą do mnie na spotkania indywidualne to kobiety między 30 a 50 rokiem życia. Większość z nich nadal silnie przeżywa to, co działo się w przeszłości, jak wyglądała ich relacja z matką, gdy były dzieckiem. Nierozwiązane problemy z dzieciństwa nadal mają wpływ na ich dorosłe życie. Część z nich jest niepewna siebie, uważają, że same są złymi matkami i nic nie potrafią zrobić dobrze.

   

  Niektóre z kobiet, nie umiejąc poradzić sobie z trudną sytuacją, wytworzyły osobowość perfekcyjną. Wymyśliły taką „idealną siebie”, która w końcu miała zasłużyć na pochwałę matki. Zamęczają siebie i otoczenie tym perfekcjonizmem i nigdy nie są z siebie zadowolone, bo poprzeczka, którą sobie stawiają jest po prostu nierealna do osiągnięcia.

   

  W dorosłym życiu dość często nadal szukamy akceptacji u naszych matek. Tymczasem w odpowiedzi niezmiennie od lat słyszymy krytykę. Dzwonimy, żeby pochwalić się swoim sukcesem a po drugiej stronie słyszymy, żebyśmy zeszły na ziemię, bo życie to nie bajka.

   

  Pamiętaj, że Twoja matka ma określone doświadczenia i przekonania na swój temat, na temat innych ludzi i świata. Nie możemy zmienić drugiego człowieka. Jedyną osobą, na którą mamy wpływ jesteśmy my same.

 

Zmianę w relacji zawsze zaczynamy od zmiany samego siebie. To my musimy zacząć inaczej reagować na słowa, które kieruje do nas matka. Nasza reakcja jest w naszych rękach. Możemy reagować jak do tej pory, albo możemy zmienić swoje zachowanie o 180 stopni. Zmiana w naszym zachowaniu spowoduje za jakiś czas zmianę po drugiej stronie. Możesz na przykład, gdy usłyszysz krytykę tego jak wyglądasz albo jak masz urządzony dom, odpowiedzieć po prostu „a mi się to podoba”. A potem konsekwentnie powtarzać tę frazę podczas kolejnych rozmów. Bez tłumaczenia się i usprawiedliwiania.

   Cieszę się ogromnie, że rola kobiety zmienia się na przestrzeni lat w naszym kraju. Nie jesteśmy już tylko żonami i matkami, ale coraz częściej pamiętamy też o swoich prawach i potrzebach. Uczymy się tego nadal, ale idzie nam coraz lepiej.

  Ja chcę nauczyć moją córkę przede wszystkim tego, żeby wierzyła w siebie, lubiła siebie, akceptowała siebie oraz słuchała głosu swojej intuicji, bo ona wie najlepiej, co jest dla niej dobre. Żeby, owszem, słuchała porad innych ludzi, ale żeby nie żyła pod ich dyktando, tylko sama decydowała, jak ma wyglądać jej życie.


   Mam też nadzieję, że ona potem tego nauczy swoje dzieci, bo twierdzi, że chce przyszłości zostać matką.

Dodaj komentarz